W wolnej chwili lubię sobie poczytać. Kiedyś pochłaniałam książki tonami, teraz mam niestety mniej czasu, ale staram się regularnie coś skonsumować :). Mimo, że nie jest to już tak dużo jak kiedyś to i tak zawyżam średnią statystyczną :). Czytam praktycznie wszystko.
Jakiś czas temu (jakieś 3 lata chyba) kolega z pracy pokazał mi książki Jacka Piekary o inkwizytorze Mordimerze :) i wpadłam jak śliwka w kompot. Dziś mam praktycznie wszystkie na swojej półce (brakuje mi tylko jednej, poza tymi jeszcze nie napisanymi).
Bardzo lubię ten cykl. Jest to historia alternatywnej rzeczywistości gdzie Jezus Chrystus zszedł z krzyża :) aby pokarać swoich oprawców.
Nie chciałabym pisać za dużo bo mam tendencję do odkrywania zbyt wielu faktów.
Główny bohater to, jak już wspomniałam, Inkwizytor. Nie jest to jednak zwykły inkwizytor. Ma pewien dar do wychodzenia z siebie (kto czytał ten wie), posiada swojego Anioła Stróża (jednak nie jest to taki anioł jakbyśmy sobie wyobrażali), jest cholernie inteligentny i przebiegły, ma niesamowicie wyczulony zmysł powonienia i potrafi zadbać o potrzeby kobiet, a sporo się ich przewija w jego życiu :).
Podczas wielu przygód towarzyszą mu Kostuch (podobno tylko trochę ładniejszy od diabła) i Bliźniacy (nekrofile).
Dla niektórych język jakim operuje autor może być zbyt wulgarny i prostacki (słyszałam takie opinie), ale moim zdaniem inny nie mógłby być (jakoś nie wyobrażam sobie w takiej książce słów rodem z tomiku poezji). Sporo w niej specyficznego humoru, brutalnych opisów tortur (w końcu to inkwizytor) i seksu. Kto lubi takie klimaty na pewno nie będzie zawiedziony, moim zdaniem jest to jedna z lepszych pozycji na naszym rodzimym rynku wydawniczym.
| moja kolekcja |